Termin na wniesienie apelacji ma charakter ustawowy i co do zasady nie może zostać przedłużony decyzją strony. W postępowaniu cywilnym apelację wnosi się do sądu, który wydał zaskarżony wyrok, w terminie dwóch tygodni od doręczenia stronie wyroku z uzasadnieniem. Przekroczenie tego terminu może prowadzić do odrzucenia apelacji. W konsekwencji wyrok pozostaje w mocy, a strona traci możliwość jego zaskarżenia w zwykłym trybie.
Co można zrobić po upływie terminu?
Jeżeli uchybienie terminowi nastąpiło bez winy strony, możliwe jest złożenie wniosku o jego przywrócenie. Trzeba wykazać, że strona nie mogła dokonać czynności w terminie mimo zachowania należytej staranności. Wniosek składa się w terminie tygodnia od ustania przyczyny uchybienia i jednocześnie należy dokonać czynności, której termin dotyczył. Samo przeoczenie terminu nie zawsze będzie jednak wystarczającą podstawą do jego przywrócenia.
Jeżeli termin został przekroczony przez profesjonalnego pełnomocnika, sytuacja może mieć dodatkowy wymiar. Błąd adwokata lub radcy prawnego może powodować odpowiedzialność odszkodowawczą wobec klienta, jeżeli doprowadził do powstania szkody. Konieczne jest jednak wykazanie związku między uchybieniem a rzeczywistym uszczerbkiem majątkowym. W przypadku utraty możliwości skutecznego zaskarżenia wyroku ocenia się również, czy prawidłowo wniesiona apelacja dawała realną szansę na korzystniejsze rozstrzygnięcie.
Odpowiedzialność pełnomocnika
Przekroczenie terminu nie oznacza automatycznie prawa do odszkodowania. Znaczenie mają okoliczności konkretnej sprawy, charakter błędu oraz możliwy wynik prawidłowo przeprowadzonego postępowania. Jeżeli odpowiedzialność pełnomocnika zostanie wykazana, roszczenie może być objęte jego ubezpieczeniem OC. Dlatego po stwierdzeniu uchybienia warto niezwłocznie zabezpieczyć dokumentację sprawy i ustalić dokładną datę doręczenia orzeczenia oraz przyczynę przekroczenia terminu.




